Moje oczy patrzały na niego z nie dowierzaniem, ale szybko mu odpowiedziałam - wiem że jestem pewnie najpiękniejszą dziewczyną jaką widziałeś ale to nie oznacza że musisz ciągle się mi przyglądać zboku- zrobiłam krok lecz on złapał mnie w tali nie pozwalając mi iść dalej i pociągnął mnie żebym wróciła do poprzedniej pozycji nie puszczając mojej tali -no zaprzeczać nie będę-puścił oczko i kontynuował- jesteś dość pyskata ale podoba mi się to- wywróciłam oczami -jestem Matt miło mi -uśmiechnął się -Karla ale nie wiem czy aż tak mi miło - sarkastycznie się uśmiechnęłam -auć boli o tutaj-chwycił moją dłoń i przyłożył do swojego serca, mogłam poczuć jak jego serce bije było dość przyśpieszone i zrobił smutną minkę na co zaczęłam chichotać - strasznie gorąco co-zapytał puszczając moją rękę lecz dalej obejmując mnie w tali -no tak trochę -a wiesz że znam bardzo dobry sposób żeby się ochłodzić- w jego oczach można było zobaczyć rozbawienie a tajemniczy uśmiech pojawił się na jego twarzy - tak ciekawe jaki?- w tym momencie chłopak przyciągnął mnie do siebie, łapiąc moje nogi zaczął biec w stronę jeziora. A ja piszczałam jak głupia, wbiegł do wody i razem ze mną wskoczył pod wodę, mocno go obejmowałam wokół szyi nie puszczając ani na sekundę. Gdy już się wynurzyliśmy a ja poczułam grunt pod nogami spojrzałam na niego morderczym wzrokiem. - oszalałeś?! -zaczęłam na niego krzyczeć a wszyscy którzy byli na dworze rozbawieni patrzeli na mnie i Matta- sama mówiłaś że Ci ciepło chciałem Ci tylko pomóc - mówił poprzez śmiech - ty dupku - zaczęłam na niego chlapać wodą a później uderzać pięściami w jego tors.Miał na sobie biały podkoszulek który teraz idealnie przylegał do jego ciała a ciało miał niezłe. - wolę jak mówią że przystojny ale to też może być- przeczesał palcami swoje włosy i puścił mi oczko - chodź znajdziemy Ci coś do ubrania -wyciągnął rękę w moją stronę, zastanawiałam się czy mam mu ją podać w końcu ja wyciągnęłam a on złapał moja małą dłoń. Pomógł mi wyjść z wody i zaprowadził do domku i prowadził w kierunku schodów gdzie spotkaliśmy Luke- ej Matt nie szalej tak dopiero co się poznaliście a ty już chcesz się z nią kąpać -powiedział rozbawiony , Matt machnął ręką i dalej ciągnął mnie na górę,weszliśmy do jednego z pokoi. Matt zaczął przeszukiwać szafki wyciągnął duża koszulkę i mi ją podał- tylko to tu znalazłem -dzięki -powiedziałam i czekałam aż wyjdzie a on stał dalej patrząc się mi w oczy- może wyjdziesz czy mam się przy tobie przebierać? -usiadł na kanapie i patrzał na mnie rozbawiony- ja tam poczekam -szybko dodał mierząc mnie wzrokiem -dupek -powiedziałam, on się poderwał i zaczął iść w moim kierunku na co ja zaczęłam kroczyć w tył-co powiedziałaś?-zapytał ponownie a w jego oczach nie było widać żadnej emocji -dupek- powtórzyłam kiedy już uderzyłam plecami o ścianę nie wiedziałam co mam zrobić a on podszedł tak blisko że czułam jego oddech na sobie, ręce oparł na ścianie obok mojej głowy - oj czemu tak brzydko zwracasz się do kolegi który chciał Ci pomóc? -zapytała przeszywający mnie wzrokiem nic nie od powiedziałam -jak się pytam to mi odpowiedź - powiedział podnosząc głos - przepraszam - powiedziałam cicho nie wiedząc co chce zrobić trochę się go bałam. - i tak trzymaj mała -uśmiechnął się i wyszedł z pokoju, osunęłam się po ścianie aż mój tyłek uderzył o podłogę, westchnęłam głęboko odchylając głowę do tyłu . Po chwili wstałam i obróciłam się tyłem do drzwi ściągnęłam moją koszulkę zostając w samym staniku i szortach podeszłam do okna i wycisnęłam z niej całą wodę wieszając na parapecie żeby wyschła.Podeszłam do ściany i schyliłam się po koszulkę którą dał mi Matt gdy ją założyłam związałam na boku ponieważ była strasznie duża. Rozpuściłam włosy przeczesując je palcami. Odwróciłam się chcąc wyjść zobaczyłam Matta który stał oparty o drzwi z założonymi rękami na klatce piersiowej, przygryzający dolną wargę. -co ty tu yyyy- krzyknęłam i ruszyłam w stronę wyjścia chcąc go wyminąć znowu złapał mnie w tali i ustawił przed nim tak że nasze nosy się stykały a jego ręce oplatały moją talię, włosy opadły mi na twarz a on je delikatnie wsunął za ucho -miałaś racje -powiedział spokojnie - z czym? -zapytałam marszcząc brwi - że jesteś najpiękniejszą dziewczyną jaką widziałem- rumieniec oblał moje poliki -Karla, Matt chodźcie -usłyszeliśmy z dołu -chyba musimy iść- szybko rzuciłam ponieważ czułam się niezręcznie-Matt mruknął na znak że mam rację.Puścił mnie a ja ruszyłam na dół a on tuż za mną. Wyszłam na zewnątrz i podeszłam do Luke'a -jedziemy do sklepu chcesz coś? Coś do picia? Może piwo?- Chętnie -uśmiechnęłam się i poszłam usiąść koło Emmy która siedziała na kolanach tego chłopaka z którym się wcześniej całowała - jak tam -zapytałam siadając obok- a całkiem dobrze to jest Kasper ,Kasper to jest Karla siostra Luke -hej miło mi-powiedział chłopak przybijając mi żółwie -widzę że się nieźle bawisz z Mattem -powiedziała Emma - to dupek i tyle- ale wiesz nie widziałam jeszcze żeby tak na kogoś patrzał-wskazała na niego który mimo że rozmawiał z innymi dziewczynami dalej zerkał na mnie, uśmiech pojawił się na mojej twarzy -uuuu wyczuwam nową parę-powiedziała Emma piszczącym głosem - weź spadaj -szturchnęłam ją w ramię -dobra ja idę coś zjeść jestem mega głodna później mnie znajdziesz- powiedziałam i ruszyłam w stronę stołu była tam sałatka nałożyłam sobie na talerz i zaczęłam jeść, gdy skończyłam zaniosłam talerz do kuchni i usiadłam na kanapie włączyłam telewizor i włączyłam jakiś film. Chciałam wyciągnąć telefon ale przypomniałam sobie że musiał zostać na dworze więc ruszyłam w stronę tarasu, mijając drzwi jak to ja oczywiście wpadłam na nikogo innego jak Matta -przepraszam - nic się nie stało szukasz może tego pomachał mi telefonem przed nosem -skąd to masz?! tak tego szukam możesz mi oddać?-kochanie nie ma nic za darmo- nie mów do mnie kochanie syknęłam -uuu spokojnie dam Ci go....za buziaka -co??!! pogięło Cię ?-nie tu w policzek nadstawił go - ale oddasz mi go tak? -tak tylko..- nie zdążył dokończyć szybko musnęłam jego policzek i zabrałam mój telefon. Usiadłam wygodnie na kanapie -słodko - powiedział i usiadł koło mnie - co ty oglądasz weź włącz na jakiś mecz-nie-no Karla nie będę tego gówna oglądać -a ja nie mam ochoty oglądać meczów -oddawaj tego pilota- wyciągnął rękę w stronę mojej która automatycznie powędrowała dalej- no oddaj- powiedział nachylając się do ręki tak że jego głowa znajdowała się na moim brzuchu -nie - a więc tak ? -usiadł na mnie już dosięgając ręką do pilota -co wy robicie?-zapytał Luke który właśnie wszedł do domu.Cholera pomyślałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz